Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Pływaj po wodach jeziora Rogóźno. Nadaję ci imię BOGDAN

A imię twoje

Od piętnastu lat wędkuję, od dwunastu lat moją jedyną pasją prywatnie i zawodowo jest karpiarstwo. Jednak to co się wydarzyło w ostatnich dniach maja, na łowisku licencyjnym PZW Jezioro Rogóźno, było dla mnie wielkim zaskoczeniem i pomimo dużej praktyki i wiedzy w tym temacie przyjmowałem to wręcz z niedowierzaniem. Tak wspomina swoją ostatnią zasiadkę Kol. Artur Ziółek. Łowisko rezerwowałem od 27 maja do 4 czerwca. Tym razem moją partnerką na zasiadce była moja suczka. Od rana, przede mną kupę roboty z zagospodarowaniem miejscówki, prace kwatermistrzowskie, pierwsze nęcenie i postawienie sprzętu. Już po godzinie siedemnastej ostry odjazd. Na wędce duża ryba. Jak się później okazało był to karp o wadze 22,6 kg, który trzy tygodnie temu oglądał świat znad horyzontu wody. Złowiłem Harrego. Z 28 na 29 maja po godzinie 2 w nocy kolejna dwudziestka. Tym razem charakterystyczna postać ryby, z widocznym wybrzuszeniem w okolicach żeber. Czyli moim trofeum jest Pemo. Teraz jego waga osiągnęła 21 kg. Około godziny 13 kolejna w tym dniu dwudziestka. Zameldował się karp Tomek, z wagą 23 kg. Pogoda zaczęła się psuć, zaczęło zdrowo padać, ale moje szczęście nadal mnie nie opuszczało. 30 maja znowu mam potworka na wędce. Wyholowuję go na płytką wodę, wychodzę z pontonu by go podebrać i nieopatrznie dotykam go podbierakiem. To był błąd, bo tylko tyle go widziałem. To naprawdę była duża ryba.
Kiedy wydawałoby się, że po takiej spince, szczęście wędkarskie może odpuścić to nic podobnego. W niedługim czasie mam kolejny ostry odjazd. Tym razem nie robię błędu i czwarty karp 20 plus jest na mojej macie. Tym razem waga ryby sięga 23 kreski. Karp był wcześniej łowiony ale ostatnia jego zarejestrowana waga to 19,60 osiągnięta dwa lata temu. Tak więc i mnie przypada przyjemność nadania imienia mojemu karpiowi. Wkrótce to uczynię.
Obowiązki służbowe wzywają mnie do powrotu do domu i muszę przerwać tą dobrą passę. Skracam zasiadkę o całe trzy dni. Przez pięć dni łowienia, miałem dwadzieścia brań. Cztery razy wygrały ryby, ale i cztery dwudziestki plus wylądowały na macie. Tym razem czarny pies przyniósł mi szczęście bo ponoć na wodach PZW ryby nie biorą.

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Którą z wymienionych metod zmniejszenia populacji sumika karłowatego uważasz za najlepszą:
Odłów sprzętem rybackim
Odłów poprzez dodatkowe zawody wędkarskie
Odłów poprzez konkurs "Sumik ponad wszystko"
Niszczenie gniazd sumika poprzez odłów wylęgu
Głosuj wyniki

Ilość odwiedzin